• Wpisów: 130
  • Średnio co: 20 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 07:55
  • Licznik odwiedzin: 47 865 / 2678 dni
 
cosel
 
Nie lenię się, mimo że nie daję znaku życia na blogu. Musiałam też odetchnąć i doprowadzić się do ładu po wypadku, ale już jestem zwarta i gotowa.
Wzięło mnie na wyszywanie i to mocno. Nie mogę się wręcz oderwać od lnu i muliny. Cierpi na tym krosno, które - osnute - czeka na dokończenie projektu paska w serduszka. Może do lutego skończę? Będzie jak znalazł na Walentynki.
A tak wygląda przyszła jałmużniczka:

haft07.JPG


Jeszcze brak jej wszystkich kolorów, ale wzór jest naprawdę czasochłonny. To, co widać na zdjęciu, to większa część tego, co zrobiłam przez dwadzieścia cztery godziny (tak, używam stopera przy pracy, by sobie uzmysłowić, ile czasu dokładnie przeznaczam na tego typu pracę).
Jeśli skończę cokolwiek z wyżej wymienionych rzeczy, na pewno się pochwalę.

***

I do not be lazy, even though I do not give a sign of life on the blog. I also had to breathe and lead to the right after the accident, but I'm tight and ready now.
It took me to the embroidery and it is strongly. I can not even break away from the linen and floss. It suffers from the loom, which - shrouded - waiting for the completion of the project in the hearts belt. Maybe can I finish by February? It was going to be like for Valentine's Day.
And how it looks the future embroidered purse:


haft07.JPG


Yet it lacks all the colors, but the pattern is really time-consuming. What you see in the picture, the greater part of what I've done for twenty-four hours (yes, I use a timer at work to see how much time I allocate to exactly this type of work).
If I finish any of these things, I'm sure I'll praise myself.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego